Hongkong i okolice. Rok 1970 (część III)

Niniejsza seria zaplanowana jest jako mini-encyklopedia produkcji z Hongkongu, Chin i Tajwanu, które zaliczają się do kina gatunków, ze szczególnym uwzględnieniem filmów wuxia, kung fu, kina akcji, kryminałów oraz horrorów. Warto w tym momencie przypomnieć oczywisty fakt, że pochodzi stamtąd również ogromna ilość doskonałego kina wszelkich gatunków, stąd też zachęcam do poznawania kinematografii tego obszaru Azji wykraczającej poza ramy tutaj nałożone.

My Son
Chun huo
reżyseria i scenariusz: Chen Lo
studio: Shaw Brothers
premiera: 25.06.1970

Obsada: Yu Wang, Margaret Hsing, Ching Tong, Feng Tien, Jing Lin, Feng Ku, Ma Wu, No Chai, Dean Shek, Chung Wong i inni.

My Son Chena Lo to produkcja, jawiąca się niczym ogniwo łączące film Cheh Changa Dead End z jego późniejszymi The Delinquent oraz – w większym stopniu – Generation Gap. Yu Wang wciela się tu w typ postaci, z których niebawem zasłynie David Chiang, tj. idealistycznego młodzieńca o dobrym sercu, który w merkantylistycznym świecie hedonistycznego i chciwego Hongkongu nie jest w stanie się odnaleźć, a jego frustracje i wściekłość powodowane spotykaną na każdym kroku niesprawiedliwością niechybnie kulminują w brutalnym, tragicznym finale.

Kuo-Liang Yang (Yu Wang) to młody chłopak, którego ojciec (Feng Tien) jest policyjnym detektywem. Matka chłopaka tragicznie zmarła przed pięcioma laty, za co Yang obwinia zawsze nieobecnego w domu ojca. Mający w posiadaniu pieniądze zostawione mu przez matkę oraz serce pełne smutku i frustracji, Yang spędza czas w towarzystwie spod ciemnej gwiazdy, wdając się w liczne bijatyki. Pewnego wieczora, podczas powrotu do domu natyka się na grupkę zbirów próbujących zgwałcić przypadkowo napotkaną dziewczynę. Yang ratuje ją przed opresją, a następnego dnia przypadkiem spotyka na cmentarzu. Jak się okazuje dziewczyna nazywa się Mei-Lin (Margaret Hsing), a jej los jest o wiele tragiczniejszy od losu protagonisty: żyje w ubóstwie, jej matka nie żyje od trzech lat, babcia jest schorowana i niewidoma, ojciec ją porzucił, a młodsza siostra Mei-Ying (Ching Tong) musi za dnia sprzedawać sztuczne kwiaty zamiast uczęszczać do szkoły. Lo wykorzystuje postać dziewczyny aby nakreślić żywy i przejmujący obraz niższych warstw społecznych Hongkongu, które próbują związać koniec z końcem bez uciekania się do przestępczości. Oczywiście, jest to portret tragiczny, jako że z biedy istnieją – przynajmniej wg filmu – tylko dwa wyjścia: pozbycie się moralności lub śmierć. Tę pierwszą drogę Lo przedstawia na przykładzie pojawiającego się od czasu do czasu w produkcji drobnego przestępcy Davida (Ma Wu), który to wypowiada podsumowującą hongkońskie życie kwestię: „Zapomnij o moralności, liczą się tylko pieniądze”.

Yang pochodzi z uprzywilejowanej pozycji, lecz z powodu braku dobrych relacji z ojcem oraz chęci pomocy Mei-Lin na przestrzeni filmu stopniowo traci wszystkie oszczędności, a jego młodzieńcza naiwność i kurczowe przywiązanie do moralności sprawiły, że nie był w stanie zabezpieczyć finansowo swojej przyszłości. W świecie, gdzie o znalezienie pracy jest niezwykle ciężko, popycha to zarówno jego, jak i Mei-Lin do sprzedaży własnego dobytku, pracy w podejrzanych barach czy uprawiania hazardu. Staczanie się w otchłań mrocznego podbrzusza miasta nigdy oczywiście nie wychodzi nikomu na korzyść. Tutaj symbolem najpodlejszej strony nowoczesnego Hongkongu jest Piao Chen (Feng Ku), bogaty i zepsuty do szpiku kości złoczyńca, który ostatecznie potwierdzi kierunek zmierzania bohaterów w stronę przepaści.

W momencie premiery My Son z pewnością prezentował się dość nowatorsko. Doskonale potrafi uchwycić troski ówczesnej młodzieży, pozostając w ciągłym kontakcie z nękającymi ich problemami społecznymi, z których wiele niestety wciąż pozostaje aktualnymi. Obraz tętniącej energią i przemocą współczesności jest też uzupełniany scenami w klubach, barach czy ulicach pełnych neonów; nie brak tu także widoku roztańczonej młodzieży oraz licznych przerw na piosenki, czasem ironicznie komentujące zastaną rzeczywistość, czasem odzwierciedlające smutki i marzenia bohaterów. Oczywiście, wszystko, co możemy obejrzeć w My Son zostało później przedstawione w atrakcyjniejszy sposób przez Cheh Changa we wspomnianym Generation Gap. Stąd też dla współczesnego widza, który zapewne przed dotarciem do omawianej produkcji zdążył zapewne poznać słynniejsze dokonania Changa, My Son będzie filmem niemal zupełnie przewidywalnym, przez co nieco nużącym. Jednak jeśli patrzymy na niego w kontekście czasu powstania jest to niewątpliwie interesujące i nowoczesne podejście, łączące dramat z kinem akcji, przy okazji też przewidujące niektóre z trendów kina kung fu.

W kontekście scen akcji, My Son nie prezentuje się szczególnie interesująco, lecz należy pamiętać, że produkcja przede wszystkim jest dramatem. Mimo tego pojawi się więcej niż kilka starć na pięści, gdzie Yang stanie do walki z różnymi bandziorami, zwykle chcącymi seksualnie wykorzystać Mei-Lin. Walki są utrzymane w kluczu realistycznym i gdy Yang mierzy się z czterema czy pięcioma przeciwnikami naraz, to nie ma szans na wygraną, co sprawia, że nieraz kończy bijatykę na pozycji przegranego. Początkowo w scenach akcji wadzi nieco praca kamery, filmująca wszystko z bardzo bliska, przez co ciężko rozpoznać co się dzieje i kto zadaje jakie ciosy. Później sceny akcji robią się bardziej przejrzyste i rozbudowane, przez co – biorąc pod uwagę rok powstania produkcji – należy je uznać za udane.

My Son jest zatem filmem, który warto polecić miłośnikom produkcji Cheh Changa rozgrywających się w teraźniejszości oraz syntez dramatów z kinem akcji. Film Chena Lo to prekursorska pozycja z charyzmatyczną obsadą i przemyślaną oprawą audiowizualną, co sprawia, że ma szansę trafić do widzów nie tylko zainteresowanych hongkońskim kinem gatunkowym.

Swordswomen Three
Jiang hu san nu xia
reżyseria i scenariusz: Chiang Shen
choreografia scen akcji: Chia-Liang Liu i Kai Tong
premiera: 05.08.1970
studio: Shaw Brothers

Obsada: Essie Lin, Yi Shen, Lieh Lo, Yu Chang, Violet Pan, Chung-Hsin Huang, Mian Fang, Wai Liu, David Chiang i inni.

Mimo tytułu, w rzeczywistości trzy dumnie prezentujące się na plakacie wojowniczki nie zawsze znajdują się w centrum akcji, co więcej nawet finalny pojedynek z głównym antagonistą odbywa się bez ich udziału. Jest to do pewnego stopnia zaletą produkcji, gdyż aktorki wyraźnie ustępują tu fizycznymi zdolnościami aktorom, przez co walki z ich udziałem prezentują się po prostu gorzej. A walki są tutaj – ponownie – jedynym motorem napędzającym film. Aby je pokazać wymyślono pretekstową, wyrugowaną z wszelkiej oryginalności, ale i satysfakcjonującą fabułę. Otóż zły i podstępny wojownik Chu Tien-Hsing (jak zwykle brawurowy Lieh Lo) pragnie, aby jego klan został uznany za mistrzów Świata Sztuk Walki. W tym celu wykorzystuje fakt, że jest zaręczony z najmłodszą z tytułowych wojowniczek aby wykraść z jej posiadłości potężny miecz, którego jedna strona działa jak magnes, przez co przeciwnicy nie mogą używać w walce metalowego oręża. Wraz z trzema okrutnikami, tajemniczym Bezcienistym (zdeformowany, zawsze zamaskowany zabójca) i szpiegiem u rodziny Hsu – obecnych mistrzów Świata Sztuk Walki – Tien-Hsing powoli zbliża się do celu. Przeciw niemu stają do walki syn mistrza Hsu (Chang Yu) i trzy żądne zemsty kobiety.

Mimo wyraźnej pretekstowości scenariusza, Shen zmienia tory fabularne na tyle prędko, by w pełni zająć uwagę widza, ale nie na tyle szybko by wynikało to niepotrzebnym chaosem. Fabuła składa się z kilku następujących po sobie planów pokonania złego Tien-Hsinga i ich mniej lub bardziej udanych realizacji. Równocześnie oglądamy także powolne spełnianie się zamierzeń samego złoczyńcy. Oprócz Tien-Hsinga ciekawą postacią jest tutaj też Bezcienisty, w którego – gdy ma on założoną maskę – wciela się aktorka, co tym razem zostaje wykorzystane fabularnie, choć w dość kuriozalny sposób. Większość planów bohaterów nie wiedzie się zbyt dobrze, co pozwala na podtrzymanie suspensu, częstsze zmiany scenerii oraz większą ilość scen akcji. Te zaś prezentują się bardzo przyzwoicie; choreografie scen sztuk walk są tu autorstwa słynnego Chia-Liang Liu oraz Kai Tonga i jak zwykle nie zawodzą. Szczególnie udany jest finalny pojedynek w bambusowym lesie. Oczywiście został nagrany w studiu, więc rozmachu na miarę Dotyku zen tu brak, lecz w połączeniu z niemożnością używania normalnej broni przeciw Tien-Hsingowi umiejscowienie akcji oferuje sporo ciekawych rozwiązań. Swordswomen Three to zatem zdecydowanie warty obejrzenia dla wszystkich fanów gatunku film wuxia, lecz – jak zwykle w takich przypadkach bywa – film, który raczej nie ma szans zainteresowania innych widzów.

The Heroic Ones aka 13 Fighters aka Shaolin Masters aka 13 Sons of Yellow Dragon
Shi san tai bao
reżyseria: Cheh Chang
scenariusz: Cheh Chang i  Kuang Ni
choreografia scen akcji: Chia-Liang Liu, Kar-Wing Lau i Kai Tong
premiera: 14.08.1970
studio: Shaw Brothers

Obsada: David Chiang, Lung Ti, Feng Ku, Sing Chan, Han Chin, Chia-Wen Pao, Wai Lo, James Nam, Gong Lau, Tuan Sung, Lily Li, Cliff Lok, Bolo Yeung i inni.

The Heroic Ones nie sposób określić inaczej, jak superprodukcję; film był nie tylko jednym z najdroższych przedsięwzięć Shaw Brothers w 1970 roku, ale i jednym z najdroższych w całej filmografii zarówno studia, jak i Changa. Jej budżet wyniósł ogromną na tamte czasy kwotę dwóch i pół miliona hongkońskich dolarów, które zostały wydane na największą ilość scenografii i kostiumów stworzonych na potrzeby jakiejkolwiek dotychczasowej produkcji studia. Aby podkreślić wyjątkowość filmu i zbudować wokół niego otoczkę jeszcze bardziej wyjątkowego dzieła nakręcono i pokazywano w kinach także dokument z jego realizacji, a nawet zorganizowano mecz koszykówki pod nazwą Heroic Ones z gwiazdami filmu. Wszystko to sprawiło, że produkcja osiągnęła spektakularny sukces w Azji, gdzie zresztą cieszy się dobrą renomą po dziś dzień.

Mając tak ogromne zasoby finansowe Chang mógł pozwolić sobie na większy niż kiedykolwiek wcześniej spektakl dotyczący jego ulubionych tematów, takich jak lojalność, honor i zdrada, prezentując sceny dramatyczne, batalistyczne oraz romantyczne zawarte w wątkach wybrzmiewających nierzadko tragicznymi finałami. Mając do dyspozycji więcej postaci niż w poprzednich filmach, reżyser i współscenarzysta w jednym zdecydował się przedstawić bardziej rozbudowaną fabułę, co z kolei wynikło wydłużeniem czasu produkcji do wtedy nader rzadkich w studiu ponad dwóch godzin. Oczywiście nie może być mowy o tworzeniu zapierającego dech w piersi filmu wuxia bez przygotowania zapierających dech w piersi scenach akcji. Za te odpowiadali tu niezawodni Chia-Liang Liu, Kar-Wing Lau i Kai Tong. Stworzyli oni choreografie nie tylko emocjonujących pojedynków, lecz także starć całych armii, kontrolując setki statystów i niewiele mniej koni. Oczywiście nie zabrakło tu klasycznych dla reżysera scen przemocy, więc brutalne śmierci czy oderwane kończyny także znajdą tu swoje miejsce.

Akcja filmu rozgrywa się w IX wieku, kiedy to stolica Chang’an została przejęta przez antyrządową armię dowodzoną przez Huanga Chao. Wierny dynastii Tang Li Keyong otrzymuje zadanie stłumienia rebelii; wraz z nim do walki rusza 13 generałów, między którymi nie brak konfliktów. Żywe relacje między postaciami, świetne aktorstwo i oszałamiające sceny akcji sprawiły, że The Heroic Ones osiągnął sukces zgodny z zamierzeniami twórców, dzięki czemu Chang dostawał do realizacji shawowskie superprodukcje przez kolejne 7 lat, aż do zmian na rynku, które sprawiły, że podobne filmy przestały być opłacalne. Obecnie produkcja pozostaje jednym z najważniejszych pozycji w historii studia i jako taka jest obowiązkową pozycją dla każdego miłośnika kina wuxia.

The Enchanting Ghost
Gui wu li ren
reżyseria: Hsu-Chiang Chou
scenariusz: ?
premiera: 20.08.1970
studio: Shaw Brothers

Obsada: Mei-Yao Chang, Li-Hua Yang, Fu-Sheng Tsui, Ming Lui i inni.

The Enchanting Ghost wyróżnia się na tle ówczesnego katalogu ze studia Shaw Brothers jako horror wyraźnie inspirowany japońskimi filmami kaidan. Produkcja budzi przede wszystkim skojarzenia z propozycjami ze studia Shintoho, szczególnie tymi w reżyserii Nobuo Nakagawy ze wskazaniem na słynną Opowieść o duchu z Yotsui (Tokaido Yotsuya kaidan, 1958).

Drugim, co zwraca na siebie uwagę podczas oglądania filmu jest obsadzenie w jednej z głównych ról Yang Li-Hua. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że wciela się ona tutaj w młodego uczonego mężczyznę. Szczerze mówiąc przez dłuższy czas sądziłem, że wybór aktorski zostanie wykorzystany fabularnie (np. opętany przez żeńskiego ducha uczony zacznie nabierać kobiecych rysów), lecz nic takiego nie ma tu miejsca. Po prostu kobieta wciela się tu w młodego, biednego uczonego wygnanego z domu przez złego wujka i skorumpowanego oficjela. Nie mając gdzie mieszkać, zatrzymuje się on w uważanej za nawiedzoną posiadłości. Po kilku spotkaniach z „duchem” okazuje się, że w rzeczywistości natrafił na piękną dziewczynę, która ukryła się w domostwie wraz z umierającą matką po tym, jak zostały zaatakowane przez bandytów. Młoda para postanawia się pobrać, lecz zamiast szczęścia zaznają tylko tragedię. Z powodu plotek oskarżających dziewczynę o bycie duchem oraz ponieważ uczony ma zamiar wstąpić na drogę prawną przeciw swojemu wujkowi problemy zaczynają się piętrzyć przed zakochanymi.

Chou przez długi czas tworzy film, mający na celu trzymać widza w niepewności, co do tożsamości dziewczyny, co raz powtarzając pytanie czy jest ona duchem czy też prawdziwym człowiekiem. Przy pierwszym spotkaniu z produkcją kilka razy można się zastanowić nad tą kwestią, co jest jego niewątpliwą zaletą. Niestety, ciągłe trzymanie się pojedynczego problemu znacząco spowalnia akcję, przez co tak naprawdę niemal ponad połowa filmu nabiera charakteru wstępu do właściwej historii. Pozbawiony wyraźnego fabularnego kierunku oraz szybko porzucający horrorowy anturaż The Enchanting Ghost stopniowo zaczyna nużyć, a fakt, że zarówno mężczyzna i kobieta są grane przez aktorki wprowadza tu niepotrzebny dysonans*; nie tylko mężczyzna wydaje się bardziej kruchy niż żona, ale i nie może być mowy o jakichkolwiek zbliżeniach między nimi. Zamiast tego ich romans jest niesamowicie ckliwym, lecz zaprezentowanym na pół gwizdka pretekstem fabularnym do ostatniego aktu, w którym Hsiang przechodzi w rasowy, choć zdecydowanie anachroniczny horror zawierający na domiar złego kilka wyjątkowo nietrafionych scen. Fabuła nabiera tępa właściwie na ostatnie niespełna 20 minut, gdy dojdzie do gwałtu, otrucia i – w końcu – pojawienia się żądnego zemsty ducha, którego modus operandi jest identyczny, jak aktywności duchów ze wspomnianych filmów kaidan. Jest to jednak zbyt mało, żeby uznać The Enchanting Ghost za produkcję udaną. Raczej stanowi ona ciekawostkę dla poszukiwaczy starszych horrorów z Azji.

* WIELKI SPOILER: Po prawdzie, obsadzenie Chang być może pełni tu jakąś funkcję. Fakt, że uczony jest niewprawiony w sztukach walki i jest tak kruchy sprawia, iż – na jakimś poziomie przynajmniej – bez obrazy dla męskich protagonistów można go zaprezentować jako na tyle naiwnego, że daje się z łatwością podejść przeciwnikom i nie tylko nie jest w stanie uratować swojej żony, ale nie może nawet wymierzyć sprawiedliwości po jej śmierci; poza tym jest zupełnym przeciwieństwem wojowników zamieszkujących lwią część produkcji Shaw Brothers, co pozwala dodatkowo wyróżnić The Enchanting Ghost i jego bohatera spośród propozycji studia. PO WIELKIM SPOILERZE.

A Taste of Cold Steel aka The Purple Sword
Wu lin feng yun
reżyseria: Griffin Yueh
scenariusz: Baat-Yat Wong
choreografia scen akcji: Simon Chui
premiera: 16.09.1970
studio: Shaw Brothers

Obsada: Yu Chang, Ching Yau, Essie Lin, Pei-Pei Shu, Ching-Hsin Huang, Feng Ku, Ma Wu, Liu Hong, Simon Chui, Mian Fang, James Tin, Sammo Hung i inni.

Typowy przedstawiciel wuxia z Shaw Brothers; film rozpoczyna się nakreśleniem tragicznej historii, w wyniku której trzy siostry i ich kuzyn muszą wyruszyć do walki z wrogami rodziny. Stawką jest nie tylko honor w Świecie Sztuk Walki, lecz również potężny Purpurowy Miecz. Ich wróg zawiązuje sojusz z brutalnymi Pięcioma Tygrysami, którzy nie tylko przejmują kontrolę nad orężem, ale i nad całą przestępczą organizacją, tym samym wyrastając na głównych antagonistów produkcji. Co więcej, bandyci porywają jedną z sióstr, przez co reszta bohaterów musi prędko wymyślić plan zaatakowania bazy wroga.

Nie licząc sadystycznych skłonności złoczyńców A Taste of Cold Steel niezbyt zapisuje się w pamięci widza, który wchłonął już większość dotychczasowym propozycji studia. Fabuła nie jest nazbyt pomysłowa, a logiczne potknięcia znane z poprzednich produkcji Shaw Brothers są obecne także i tutaj. Większość scen akcji choć prezentuje się zadowalająco, to pozbawione są większej innowacyjności. Mimo to warto zauważyć, że są one tu filmowane za pomocą dłuższych niż zwykle ujęć; stopniowo również stają się coraz bardziej dynamiczne, aż w ostatnich 15 minutach – gdy do filmu zostaje w doskonale zaaranżowanej scenie wprowadzony ostatni z mistrzów sztuk walki – eksplodują zdecydowanie świetnymi starciami. Finalne walki są tu niewątpliwie największą atrakcją i zdecydowanie poprawiają ogólne wrażenie. Tym samym, mimo że tak naprawdę warty uwagi jest tutaj jedynie ostatni kwadrans, to uważam produkcję za wartą poznania. Warto też dodać, że A Taste of Cold Steel jest sequelem Rape of the Sword z 1967 roku. Nie znajdziemy tu jednak kontynuacji jakichkolwiek wątków z poprzedniego filmu, a jedynie powrócą znajomi złoczyńcy, tym razem jednak w zupełnie nowym otoczeniu.

Prosperous of Family
San niang jiao zi
reżyseria i scenariusz: Shan-Hsi Ting
choreografia scen akcji: Tien-Lung Yu
studio: Union Films
premiera: 24.09.1970

Obsada: Tinny Ng, Yeh Tien, Lung Yau, Hong Li, Hsiang-Ting Ko, Julie Lee, Fang Fang, Tien-Lung Yu, Chung-Shan Wan, Su Han, Shih Chin, Yu-Min Ko, Jun Lei, Yau Joh i inni.

Prosperous of Family to pierwsza oglądana przeze mnie propozycja z tajwańskiego studia Union, która nie wzbudziła we mnie natychmiastowych skojarzeń z Karczmą smocze wrota Kinga Hu. Stało się tak, przede wszystkim dlatego, że produkcja Tinga jest po pierwsze dramatem osadzonym w czasach historycznych, a dopiero później filmem wuxia. W rzeczy samej, jeśli ktoś zabierze się za oglądanie filmu w oczekiwaniu na liczne sceny akcji, to się srodze zawiedzie. W Prosperous of Family znalazło się bowiem miejsce dla ledwie kilku większych sekwencji scen sztuk walki, brak tu ponadto pojedynków, a same choreografie są dość archaiczne. Zamiast na nich bowiem, ten trwający ponad 103 minuty film, skupia się prymarnie na wątkach dramatycznych, prezentując nieco naiwną, nieco wzruszającą i mocno moralizatorską opowieść o wychowaniu dziecka w zgodzie z konfucjańskimi ideałami (choć sądzę, że zaprezentowany tu model wychowania można współcześnie określić jako „wychowanie bezstresowe”).

Akcja Prosperous of Family zaczyna się, gdy pan domu – honorowy, dobry, przystojny i bogaty Tzu-Chi Hsueh (Yeh Tien) – wyrusza na trzymiesięczną podróż. W początkowych partiach filmu Ting udanie przedstawia wszystkie główne postaci dramatu. Są nimi ekstremalnie rozwydrzony, gryzący innych syn Hsueh o imieniu Chigo (Lung Yau; w napisach angielskich w posiadanym przeze wydaniu DVD jest on podpisany jako Eago, lecz nikt w filmie tak go nie nazywa, na HKMDB widnieje zaś po prostu jako „dziecko”, stąd korzystam ze swojego słuchu przy wyborze imienia), dwie kłamliwe, dwulicowe żony Hsueh: Chang (Hong Li) i Liu (Julie Lee), jego pochodzącą z niższych sfer trzecia i na wskroś dobra żona Wang (Tinny Ng), jego wierny sługa Bao Hsueh (Hsiang-Ting Ko) i spiskujący z dwiema wzajemnie oszukującymi się żonami podstępny sługa (Su Han). Pan domu pragnie aby wychowaniem jego syna zajęła się Wang, lecz dwie starsze żony skutecznie zatruwają umysł chłopaka i wspólnie znęcają się nad dziewczyną o złotym sercu, nie przejmując się niczym innym, jak materialnymi zyskami.

W międzyczasie Hsueh i jego świta zostają zaatakowani podczas podróży przez bandytów. Z zasadzki jedynie stary sługa wraca do posiadłości. Sam Hsueh został porwany, lecz z powodu pomyłki w określaniu tożsamości jednego z zabitych żołnierzy wszyscy sądzą, że zginął. Dwie żony są zadowolone, że spadkobiercą majątku zostanie chłopak, którego kontrolują, lecz ich plany psuje pojawienie się bandytów, którzy żądają okupu za życie Hsueh; jeśli okup nie zostanie dostarczony, wtedy Hsueh zginie, a cała posiadłość zostanie spalona. Dwie żony decydują się – każda osobno – uciec z majątkiem, w tym celu kontaktują się z podstępnym sługą, który sam kradnie pieniądze i ucieka z kochanką. Zostaje jednak zabity przez bandytów, którzy myślą – i tę informację przekazują Hsueh – że zabili jego trzecią żonę. Ta w rzeczywistości ratuje z płonącej posiadłości Chigo i wraz ze starym sługą oraz dobrą służką Hsiang Hsia (Fang Fang) – mimo doskwierającej im od teraz biedy – postanawia go wychować na dobrego mężczyznę. I tak dotarliśmy do głównego wątku.

Produkcja proponuje tradycyjny model wychowania dziecka, w którym matka (czy też zastępcza matka; w produkcji wyraźnie bowiem dominuje pogląd, że rodzona matka nie musi być uznawana za prawdziwą matkę) niemal całkowicie poświęca się dla dziecka, aby to wyrosło na dobrego, zdolnego człowieka. A że Chigo jest wyjątkowo złośliwym chłopcem, to Wang przejdzie przez całą paletę cierpień, lecz wszystkie je dzielnie zniesie jak na prawdziwą samopoświęcającą się matkę przystało, zapominając o swoim życiu i swoich pragnieniach poza pragnieniem dobrego wychowania dziecka. Pod tym względem film można uznać niemal za propagandowy w kontekście tradycyjnych, konfucjańskich wartości. Prosperous of Family wyraźnie pokazuje, że trzymanie się tychże wartości prowadzi ostatecznie do osiągnięcia pełni szczęścia. Toteż w dość naiwny sposób po serii katastrof i cierpień, produkcja pod koniec skręca w serię nagłych szczęśliwych zakończeń dla wszystkich pozytywnych (a nawet niektórych negatywnych) postaci, wskazując, że droga przez ciernie faktycznie prowadzi do gwiazd. Te naiwność i nachalność fabularna w kontekście promocji wybranych wartości są tu zdecydowanie największymi wadami.

Równocześnie jest to też produkcja, która jest rozpisana narracyjnie bez większych zgrzytów, co sprawia, że ogląda się ją ze sporym zaciekawieniem i bez poczucia znużenia. Ting z łatwością łączy elementy dramatyczne z lekką komedią, wzbogacając wszystko scenami sztuk walki oraz okazjonalnym skręcaniem w mroczniejsze tematy, jak w scenie, gdzie Wang zostaje zaatakowana z zamiarem jej zgwałcenia przez lokalnego rzeźnika. Stąd też, mimo kilku wad i znacznych uproszczeń Prosperous of Family jest przyjemną i solidnie zrealizowaną pozycją, acz kierowaną raczej do miłośników dramatów niż fanów rasowych produkcji wuxia.

Valley of the Fangs
E lang gu
reżyseria: Walter Chung
scenariusz: Baak-Yat Wong
choreografia scen akcji: Kar-Wing Lau
premiera: 06.10.1970
studio: Shaw Brothers

Obsada: Lieh Lo, Ching Li, Leung Chan, Hsieh Wang, Lui Cheng, Xiu Shi i inni.

Tym razem śledzimy losy matki (Xiu Shi) i córki (Ching Li), które udając uliczne artystki przemierzają Chiny w celu przekazania Tarczy Uniewinnienia cesarzowi. Stanowi to bowiem jedyny sposób na uniknięcie kary śmierci przez ich męża/ojca, praworządnego oficjela niesłusznie skazanego przez złego ministra, który zatruł umysł młodego cesarza i wysłał swoich wojowników w poszukiwaniu kobiet. Te na szczęście zyskują enigmatycznego obrońcę w osobie wędrującego szermierza (Lieh Lo). Po licznych potyczkach, zabawach w kotka i myszkę oraz scenach, w których urocza Ching Li zaprezentuje swoje umiejętności wokalne akcja w końcu przenosi się do tytułowej doliny, gdzie rozegra się niejedno starcie, dojdzie do licznych podchodów, postacie będą zastraszać się nawzajem swoimi wpływami w państwie, a jak te zawiodą to będą się uciekać do nocnych ataków z zaskoczenia.

Valley of the Fangs przedstawia bardzo dobrze skrojoną fabułę, pełną akcji, ale też i udanego trzymania w napięciu oraz przestojów, które nie burzą toku narracji, a stanowią jego uzupełnienie. Świetnie zagrany przez jedne z najsłynniejszych gwiazd studia film może poszczycić się także jednymi z największych planów zdjęciowych stworzonych pod gołym niebem w historii Shaw Brothers oraz doskonałym finałem przedstawionym w jednej z najlepiej zrealizowanych potyczek szermierczych w studiu. Tym samym jest to jedna z najbardziej wartych uwagi produkcja wuxia z tego okresu.

Alfabetyczny spis treści wszystkich opisanych w serii produkcji (z wyróżnieniem gatunków).

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.