Sex & Fury (1973). Naga katana

Ochō (Reiko Ike) będąc dzieckiem była świadkiem brutalnego zabójstwa jej ojca. Osierocona dziewczyna musiała radzić sobie sama i ostatecznie wyrosła na sprytną oszustkę i wytrawną hazardzistkę. Podczas jednego z pobytów w domu gier, dziewczyna widzi morderstwo mężczyzny. Przed wydaniem ostatniego tchnienia, prosi on Ochō by odnalazła jego siostrę i przekazała jej zgromadzone przezeń oszczędności. Zgodnie z jego wolą bohaterka rozpoczyna poszukiwania, co doprowadzi ją na trop szeroko zakrojonej afery, w którą zamieszana jest trójka osób odpowiedzialnych za śmierć jej ojca…

Klasyczne pinky violence od wytwórni Toei: osadzona w erze Meiji historia zemsty, w której pierwsze skrzypce grają golizna i fontanny krwi. Złudzeń nie pozostawia już pierwsze starcie, w trakcie którego wyrwana z kąpieli, naga bohaterka siecze na prawo i lewo dryblasów, którzy zaczaili się na jej życie. Kapitalna sekwencja, która nadaje z marszu ton i tempo całości, zrealizowana z imponującą werwą. Po tym już doskonale wiemy, że Suzuki zabierze nas w szaloną wyprawę pełną seksu i przemocy. Sama fabuła nie jest jednak czysto pretekstowa: przed naszymi oczami rozwija się przekonująco poprowadzona intryga, w której nie zabraknie inteligentnych zwrotów akcji. Scenariusz umiejętnie miesza sekwencje akcji z kwestiami politycznymi, wprowadzając na pewnym etapie drugoplanowe postacie japońskiego anarchisty i zakochanej w nim, brytyjskiej pani szpieg.

W tej ostatniej roli pojawia się tutaj Christina Lindberg, gwiazda europejskiej eksploatacji, większości widzów znana z roli w Thriller: A Cruel Picture (1974) Bo Arne Vibeniusa. Aktorka, na tamtym etapie znana już w świecie modelingu, została ponoć sprowadzona na plan przez dwóch Japończyków, którzy dostrzegli ją na pokładzie samolotu do Sztokholmu. Pobyt w Kraju Kwitnącej Wiśni zaowocował kontraktem na dwa filmy, z których pierwszym było właśnie Sex & Fury. Lindberg robi tu głównie za egzotyczną atrakcję, swoje wdzięki prezentując równie chętnie, jak weteranka pinku-eiga Ike i stanowiąc dla niej doskonałą przeciwwagę.

Norifumi Suzuki, twórca m.in. Girl Boss Guerilla (1972, również z Ike w obsadzie), nunsploitation School of the Holy Beat (1974) i cyklu komedii akcji Torakku Yarō (1975-1979) zna się na robocie doskonale, dostarczając ekscytujący seksploatacyjny melanż. To, co przede wszystkim zwraca uwagę, to realizacyjny standard: zdjęcia i montaż stoją na najwyższym poziomie, sprawiając że seans to czysta przyjemność. Brakuje Wam efektownych walk na śniegu z rozbryzgami czerwonej farby? Tutaj je znajdziecie! Jakaś stylowa scena lesbijska? Proszę bardzo! Suzuki podlewa ponadto wszystko lekko psychodelicznym sosem, stawiając na odjechane wizualia rodem z przełomu lat 60. i 70. W gruncie rzeczy mamy tutaj do czynienia z bliźniaczą wersją historii zaprezentowanej w Lady Snowblood z tego samego roku, obrazu który Quentin Tarantino przedstawiał jako jedną z głównych inspiracji przy kręceniu Kill Bill: Vol. 1 (2003). Jest równie stylowo, tylko bardziej niegrzecznie i na większym luzie.

Sex & Fury (aka Furyô anego den: Inoshika Ochô) to jedna z najpopularniejszych pozycji nurtu, co nie dziwi zważywszy, że dostajemy tutaj wszystkie kluczowe dla niego elementy. Golizna nie przesłania wartko poprowadzonej akcji, a jest po prostu jej mocno wyeksponowanym ozdobnikiem. Podobnie jak przerysowane, efektowne wybuchy dzikiej przemocy. Ochô to wzorcowa bohaterka, obdarzona zarówno urodą, jak i charyzmą. Na tyle intrygująca, że jeszcze w tym samym roku uprawiała nagą szermierkę jeszcze raz w Female Yakuza Tale: Inquisition and Torture (aka Yasagure anego den: Sôkatsu rinchi) w reżyserii Teruo Ishiiego. Sequel nie jest może tak udany jak pierwowzór, ale tym, którzy zasmakują w przygodach hazardzistki Ochô, zdecydowanie wart polecenia. Tym zaś, którzy chcieliby się przekonać, na czym tak właściwie polegał fenomen pinky violence, na pierwszy rzut polecam dzieło Suzukiego – drapieżna kwintesencja stylowej jatki, która dodatkowo jest cholernie sexy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.