Piątek, trzynastego IV: Ostatni rozdział (1984). „Jason Meets His Match”

Po dość średnim przyjęciu Piątku, trzynastego III zarówno przez krytykę, jak i publiczność, studio Paramount zdecydowało się na zakończenie serii po czterech filmach. Być może widmo uzbrojonej w noże rękawicy dzierżonej przez charakternego Roberta Englunda, który lada dzień miał dać życie całkiem nowemu cyklowi – zapoczątkowanemu słynnym Koszmarem z ulicy Wiązów (1984) – również miało swoją rolę w decyzji producentów. Czwarta wizyta nad Crystal Lake przyniosła jednak wytwórni worek pieniędzy – na otwarciu film zarobił ponad 11 milionów dolarów! Dodając do tego fakt, że slasher jako gatunek osiągał właśnie szczyty swojej popularności, decydenci nieoczekiwanie dali zielone światło kontynuacji serii. Niemniej, jako że Piątek, trzynastego IV: Ostatni rozdział teoretycznie miał być tym ostatnim, projekt zainicjował u reżysera Josepha Zito kilka naprawdę innowacyjnych dla serii rozwiązań.

Po konfrontacji z dzielną Chris w trzeciej części, poturbowany Jason trafia do pobliskiego szpitala. Tam jednak szybko wybudza się ze śpiączki i za pomocą piły do kości pozbawia życia seksualnie niewyżyty personel. Po opuszczeniu placówki bez zastanowienia kieruje swe kroki prosto nad Crystal Lake. W tym samym czasie podobne kierunek obiera grupa rozochoconej młodzieży, która właśnie nad owym feralnym jeziorem pragnie spędzić weekend.

Jimmy (Crispin Glover), Teddy (Lawrence Monoson), Paul (Alan Hayes), Sara (Barbara Howard), Doug (Peter Barton) i Samantha (Judie Aranson) wynajmują urokliwą chatkę w sąsiedztwie mieszkającego z matką rodzeństwa – Trish (Kimberly Beck) oraz Tommy’ego (Corey Feldman). Dziewczyna spędza wolny czas na leśnym joggingu, jej młodszy brat natomiast chałupniczo produkuje maski wyciągnięte rodem z horroru. Jednak w okolicy oprócz Jasona pojawia się jeszcze jeden łowca, szukający zemsty za morderstwo swojej siostry Rob (Erich Anderson).

Najbardziej interesującym, i na pierwszy rzut oka kontrowersyjnym, pomysłem jest wpisanie do całej tej historii postaci dziecięcej, jaką jest ledwie 13-letni Tommy. Ponadto grającemu go Feldmanowi nie tylko groziła śmierć pod maczetą psychopaty – jego postać wykreowano na głównego przeciwnika Jasona! Jego fascynacja grami video czy kinem, oraz sposób, w jaki patrzy się ukradkiem na prężące się w słońcu nastoletnie ciała, sprawia,  że jest on względnie przeciętnym dzieciakiem, któremu dane będzie stanąć oko w oko z ikoną horroru. Tworzy to nie tylko sporo napięcia, daje również widzowi postać, której ten naprawdę chce kibicować!

Pomimo tego, że wcielająca się w Trish Kimberly Beck gra tutaj wręcz stereotypową final girl, przez cały film stanowi raczej przynętę dla Jasona. Obok tak przewrotnego rozwiązania, Zito powrócił też do subtelnie nakreślonego w Piątku, trzynastego II wątku psychologicznego sprawiając, że za bezduszną maską mordercy znajdują się jakieś emocje i wspomnienia. To właśnie one stanowią tutaj fabularny wytrych, który w epilogu zostawił otwartą furtkę dla późniejszych kontynuacji, kierując ją na zupełnie nowe tory.

(Niniejszy akapit to jeden wielki spoiler.) Choć w finale Jason był już teoretycznie martwy, ogolony na łyso, triumfujący nad jego zwłokami Tommy poprzez traumę, jaką przeżył, mógł przejąć po nim obowiązki. A przynajmniej film mocno to nam zasugerował. Na szczęście ten szalony pomysł nie był pociągnięty dalej, a sam motyw został porzucony do czasu, gdy nieunikniony Piątek, trzynastego V: Nowy początek (1985) wszedł do produkcji. Nie znaczy to jednak, że część piąta nie wprowadziła kolejnej kontrowersyjnej idei… ale o tym następnym razem.

Jednak slasher nie byłby slasherem bez odpowiedniej dawki krwi. Po bawiącym się dużymi budżetami Stevie Minerze, Zito – będący wówczas po sukcesie swojego Zabójcy Rosemary (1984) – powrócił do eksploatacyjnych korzeni serii. Nikt nie ukrywa intencji filmu. Jason siecze, dźga i miażdży każdego, kogo spotyka na swojej drodze. W moim osobistym rankingu jego dokonań znajduję się właśnie scena z początku czwórki, w której nasz antybohater za pomocą piły i własnych dłoni zmienia dosłownie punkt widzenia pewnego pielęgniarza.

Sam Jason prezentuje się wreszcie jako postać nie do końca z tego świata. Wiemy, że przetrwał utonięcie, maczetę w ramieniu, a także siekierę w głowie. Być może posiada on mózg wielkości grochu, i takie obrażenia nie robią na nim zbytniego wrażenia, lub do życia przywraca go drzemiąca w nim czysta furia. Co ciekawe, to właśnie tutaj po raz pierwszy będzie dane przyjrzeć się nieco dłużej jego prawdziwemu obliczu. I nie ukrywajmy, jest to moment, w którym należy wyjąć swoje nachosy, bo ilość sera jaka wypływa z ekranu, może okazać się naprawdę przytłaczająca!

Piątek, trzynastego IV: Ostatni rozdział to także kolejny krok w stronę prześmiewczej strony filmowej grozy. Praktycznie każda scena, w której udział bierze Crispin Glover, rysuje na twarzy widza szczery uśmiech! Wystarczy tylko popatrzeć na groteskową scenę tańca w jego wykonaniu (klik). Znajdzie się tutaj miejsce również na tak niewybredny żart, jak poderżnięcie gardła „puszystej” autostopowiczki podczas konsumpcji banana.

Będący łabędzim śpiewem serii Ostatni rozdział okazał się strzałem na tyle udanym, że na powrót rozniecił ogień miłości w sercach fanów. Nic bowiem nie elektryzuje tak maniaków kina siekanego, jak widok dryblasa w masce hokejowej, który z impetem wchodzi razem z drzwiami i wita rzuconą niczym tomahawk siekierą. Zito dał serii wyśmienitą mieszankę krwi, humoru, ciekawych postaci i po prostu fajnej zabawy. Dziw zatem bierze, że nie został on z Piątkiem na dłużej.

1 Komentarz

  1. Witam,szukam od kilku lat dwóch filmów.
    Jeden jest parodią Leona Zawodowca,pamiętam tylko dwie scenki,w jednej główny bohater siedział na dachu ze snajperką czekajac na swój cel,nagle przyleciał gołąb i zaczął zasłaniać mu celownik,potem cała akcja toczyła się wokół walki z gołębiem.
    Druga scenka na poczekalni,główny bohater bardzo się pocił pod pachami,lało się z niego jak z kranu,wpychał sobie pod pachy gazety żeby powstrzymać wodospad.

    Drugi film to czarna komedia opowiadająca o zjeździe absolwentów,zostali zaproszeni do opuszczonej szkoły,tej do której chodzili w młodości a może to był jakiś inny budynek,nie pamiętam,w każdym razie gdy juz cała klasa była w komplecie,okazało się że z budynku nie można się wydostać a powoli zaczynają ginąć kolejne osoby,chodziło o to że wszyscy zostali zaproszeni przez jednego z uczniów który postanowił się na nich zemścić.

    O jakie filmy może chodzić??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.