Historia filmu wuxia (i kung fu). Część III: Golden Harvest i próby podboju międzynarodowego rynku

W 1970 roku Raymond Chow – jedna z najważniejszych osób w historii hongkońskiego kina – założył studio Golden Harvest. Wcześniej pracował w słynnym Shaw Brothers, lecz jego wizja rozwoju przemysłu filmowego różniła się od wizji proponowanej przez Shawów, co zmotywowało go do porzucenia pracy w studiu. Chow uznawał bowiem, że Hongkong może stać się nowym, silnym międzynarodowym graczem na arenie produkcji filmów, rywalizującym z Japonią i Stanami Zjednoczonymi. Postrzegał ówczesną recesję w Ameryce (która zaczęła się 1969 roku i trwała w latach 70.) oraz załamanie na rynku filmowym w Japonii, spowodowane prymarnie wzrostem popularności i poziomu produkcji telewizyjnych, jako szansę dla przemysłu hongkońskiego. Uważał, że telewizje chińska i z okolicznych krajów jako kanały rządowe nie mają szans stworzenia konkurencji dla kina, a obniżanie kosztów przeznaczonych na produkcję i dystrybucję filmów z USA zmusi amerykańskich wydawców do poszukiwania alternatywnych i relatywnie tanich źródeł pozyskiwania nowych obrazów. Jako dowód rozpoczęcia się tego procesu Chow postrzegał fakt, że MGM wykupiło prawa do Jednorękiego szermierza (Dubei dao, Cheh Chang, 1967) i rozpowszechniało go – z niemałym sukcesem – w Ameryce Łacińskiej.

Mistrzowie kung fu atakują!

Pierwsze logo Golden Harvest.

Fakt, że Raymond Chow mógł od razu wystartować z Golden Harvest jako wielkim studiem, produkującym filmy rywalizujące z największymi graczami na rynku, był wynikiem trzech czynników. Po pierwsze, Chow założył swoje studio w momencie upadku Cathay, do tej pory głównego konkurenta Shaw Brothers. Cathay ostatecznie zaprzestało produkcji filmów w 1971 roku; Golden Harvest przejęło ich studia w Yung Hwa, a mniejsze placówki zaczęło wynajmować niezależnym producentom, generując w ten sposób dodatkowe zyski. Po drugie, Chow cieszył się sporą renomą w środowisku tamtejszego świata filmowego, stąd wielu reżyserów i aktorów – z których sporo było już znanymi postaciami – było chętnych do współpracy z Golden Harvest. Po trzecie, Chowowi udało się uzyskać wsparcie finansowe z Tajwanu i Tajlandii, co sprawiło, że w prędkim czasie budżety przeznaczone na produkcje z Golden Harvest wyprzedziły zdolności finansowe Shaw Brothers.

Amerykański plakat promujący „King Boxer”, rozpowszechniany tam pod bardziej sensacyjnym tytułem „5 Fingers of Death”; w Polsce znany jako „Niezwyciężony zawodnik”.

Posiadając zabezpieczoną pozycję na własnym terytorium, na początku roku 1972 Golden Harvest otworzyło pierwsze zagraniczne biuro; miało ono siedzibę w Londynie i zarządzał nim Roy McAree, wcześniej pracujący w Paramount Pictures. W tym samym roku przedstawiciele studia przybyli także na festiwal filmowy w Cannes, gdzie próbowali sprzedać prawa do swoich produkcji – nie udało im się jednak odnieść większego sukcesu. Mimo tego początkowego braku zainteresowania, nie dało się ukryć, że rynki europejski i amerykański dość szybko otwierały się na produkcje z Hongkongu, które jeszcze w ciągu tego samego roku zaczęły odnosić niemałe sukcesy międzynarodowe. Pierwszym krajem, który otworzył się na kung fu były Włochy, gdzie Titanus zaczął dystrybuować obrazy Shaw Brothers, a nawet włączył się finansowo w produkcje niektórych z nich. Z kolei Warner Bros. dystrybuowało we Włoszech Niezwyciężonego zawodnika (Tian xia di yi quan, Chang-Hwa Chung, 1972), wykorzystując fakt utraty popularności spaghetti westernów jako otwarcie rynku na nowe możliwości. Wraz z początkiem roku 1973 nastała też epoka dominacji kung fu na bliskim wschodzie i w Iranie, gdzie dystrybutorzy ograniczyli sprowadzane z zagranicy filmy niemal wyłącznie do produkcji w tym gatunku. Niedługo później, w kwietniu tego samego roku, pozycje z Hongkongu zaczęły odnosić pierwsze sukcesy w Stanach Zjednoczonych. Świadczy o tym fakt, że w jednym z tygodni majowych trzema pierwszymi pozycjami w amerykańskim box officie były Wściekłe pięści (Jing wu men, Wei Lo, 1972), Lady Whirlwind (Tie zhang xuan feng tui, Fung Wong, 1972) i Niezwyciężony zawodnik – trzy filmy z Hongkongu, z czego dwa pochodzące z Golden Harvest i jeden z Shaw Brothers. Nie oznaczało to jednak, że produkcje z tego kraju zaczynają faktycznie dominować na rynku. Należy bowiem pamiętać, że były one rozpowszechniane przez małych dystrybutorów i w rzeczywistości nie przynosiły zbyt wielkich zysków; dystrybucja opłacała się tylko dzięki temu, że koszty inwestycji były znikome. Nie pomagało też, że filmy te spotykały się zwykle z bardzo negatywnymi recenzjami w prasie filmowej. Z tych powodów już w grudniu 1973 roku okres wzmożonej popularności kina sztuk walki z Hongkongu drastycznie w Ameryce zmalał. Ostatecznie wśród 112 najlepiej zarabiających filmów z tego roku tylko 4 pochodziły z Hongkongu. Mimo tego hongkońskie studia nie zamierzały składać broni. Przyjrzyjmy się zatem nieco bliżej procesowi wkraczania pozycji z tego kraju na amerykański rynek.

Golden Harvest atakuje Amerykę po raz pierwszy

Amerykański plakat „Wielkiego szefa”, rozpowszechnianego tam pod tytułem „Fists of Fury”.

Proces ten składał się z trzech etapów. Pierwszym z nich był opisany przed momentem etap importowania hongkońskich produkcji w celu ich szybkiego wydania i prędkiego zastąpienia nową pozycją. W okresie od wiosny do grudnia 1973 roku, w Stanach Zjednoczonych pojawiło się 38 filmów z Hongkongu, dystrybuowanych przez National General, American International Pictures i Warner Bros. W tym kontekście recesja, w której szans upatrywał Chow, faktycznie okazała się pomocna. National General znajdowało się wtedy w poważnych tarapatach i dystrybucja filmów z Brucem Lee (wszystkie filmy z Lee aż do Wejścia smoka [Long zheng hu dou, Robert Clouse, 1973] dystrybuowało National General) okazała się zbawienna; tymczasem Cinema Center Films i First Artists dokonali transferu dystrybuowanych przez siebie produkcji do Warner Bros.

To prowadziło do etapu drugiego, czyli koprodukcji. Zarówno Golden Harvest, jak i Shaw Brothers aktywnie poszukiwały okazji do współpracy z zagranicznymi studiami i inwestorami, w celu uzyskania większych budżetów i poszerzenia terytoriów, w jakich ukazywały się ich produkcje. Współpraca zwykle nie należała do najłatwiejszych, gdyż zagraniczni inwestorzy byli przede wszystkim zainteresowani jak najszybszym wykorzystaniem popularności gatunku oraz naciskali na liczne przeróbki, mające na celu dopasowanie filmów do gustów amerykańskiej czy innej widowni (głównie poprzez wprowadzanie własnych aktorów, reżyserów i mieszania kung fu z innymi gatunkami). Shaw Brothers bardzo mocno zaangażowało się we współpracę z producentami z Włoch i Niemiec; jednak ich największe koprodukcje to te z brytyjskim studiem Hammer (Legenda siedmiu złotych wampirów [The Legend of the 7 Golden Vampires, Roy Ward Baker] i Shatter [Michael Carreras, Monte Hellman], oba z 1974 roku) i z Warner Bros. (Cleopatra Jones i Złote Kasyno [Cleopatra Jones and the Casino of Gold, Charles Bail, 1975]). Golden Harvest tymczasem współpracowało z Warner Bros. poprzez studio Concorde założone przez Bruce’a Lee w celu stworzenia Wejścia smoka. Film ten prędko zyskał ogromną popularność, również poprzez fakt, że na pozycjach reżysera i jednych z głównych aktorów obsadzeni byli Amerykanie. Nie pomagało to niestety w lepszym odbiorze produkcji hongkońskich jako takich. W kontekście Wejścia smoka amerykańska prasa pisała bowiem, że „nawet już popularny gatunek może zostać poprawiony dzięki profesjonalizmowi”, wskazując na „wyższość” strony amerykańskiej nad hongkońską. W tym okresie problemy na rynku filmowym w Stanach Zjednoczonych zaczęły już dobiegać końca, co oznaczało kłopoty dla hongkońskich studiów. Przemysł kinowy w Ameryce uratowano wcielając w życie strategię wydawania blockbusterów; dzięki sukcesowi Ojca chrzestnego (The Godfather, Francis Ford Coppola, 1972), Tragedii „Posejdona” (The Poseidon Adventure, Ronald Neame, 1972) i Szczęk (Jaws, Steven Spielberg, 1975) rozpoczął się trend wydawania mniejszych ilości, lecz droższych produkcji, co w naturalny sposób zepchnęło tańsze propozycje z Hongkongu na margines.

Amerykański plakat do Hongkońsko-amerykańskiej koprodukcji „Wejście smoka”.

Komentarze dotyczące wyższości koprodukcji amerykańsko-hongkońskich nad filmami czysto hongkońskimi sprawiły, że logicznym krokiem dla amerykańskich studiów nie mających środków na tworzenie superprodukcji była realizacja własnych filmów sztuk walki bez obecności producentów czy aktorów z Hongkongu, co zadało kolejny cios międzynarodowym ambicjom Chowa i Shawów. Po podejrzeniu tajników pracy twórców kina sztuk walki, studia w Stanach Zjednoczonych mogły je imitować i łączyć z innymi popularnymi gatunkami. Już pod koniec roku 1973 na ekrany kinowe zaczęły wchodzić produkcje blaxploitation wykorzystujące motywy z kina kung fu, przykładami są Black Belt Jones (Robert Clouse, 1974) czy sequele Billy’ego Jacka (Tom Laughlin, 1971). Seria o Billym Jacku cieszyła się szczególną popularnością, dzięki udanemu połączeniu scen sztuk walki ze strzelaninami. To na fali jej sukcesów zaczęły powstawać w latach 70. filmy z Chuckiem Norrisem, co następnie doprowadziło do obrazów z Jean-Claudem Van Dammem czy Stevenem Seagalem i poprowadziło trend dalej aż do współczesności. Pod koniec 1974 roku Variety napisało aktualne do dziś stwierdzenie: „kung fu przetrwało dłużej niż większość gatunkowych chwytów marketingowych i elementy sztuk walki zostały z sukcesem włączone w amerykańskie produkcje, tak że uderzenia karate stały się tak samo modne w kinie, jak strzelanie z rewolweru”.

Tym samym pozycja studiów hongkońskich, w tym Golden Harvest, na rynku międzynarodowym szybko została utracona. Zdominowanie kina sztuk walki przez jego amerykańską wizję oraz zbyt kurczowe trzymanie się tylko jednego gatunku i jednej gwiazdy, jak również brak rozwiniętych sieci dystrybucyjnych w Stanach Zjednoczonych oraz trwałych relacji produkcyjnych z jakimkolwiek większym studiem sprawiły, że amerykańskie ambicje Raymonda Chowa pozostały niespełnione.

Golden Harvest najeżdża Azję

Plakat wysokobudżetowej produkcji „Podniebna droga do Chin” współprodukowanej przez Golden Harvest.

Ale nie samymi Stanami Zjednoczonymi świat kina żyje. W 1975 roku Golden Harvest wykupiło Panasia, firmę poprzez którą Chow chciał wprowadzać pozycje swojego studia na rynek azjatycki. W tym samym celu zawiązał on – również w 1975 roku – współpracę z Towa, największym dystrybutorem zagranicznych filmów w Japonii. W ten sposób Golden Harvest zyskało największą sieć dystrybucyjną w Azji oraz stało się częścią systemu dystrybuującego nie-azjatyckie filmy we wschodniej Azji, co w przyszłości okaże się kluczowe dla przetrwania studia. Mając nowe zaplecze finansowe, Chow ponownie skierował uwagę na Stany Zjednoczone.

W 1976 roku Golden Harvest ogłosiło, że wyprodukuje 6 filmów z zagranicznymi gwiazdami i lokacjami, a na ich realizację przeznaczy 12 milionów dolarów. Nie chcąc powtórzyć popełnionych wcześniej błędów, tym razem Chow postanowił utworzyć całą infrastrukturę wymierzoną na dystrybucję swoich produkcji w Ameryce. W tym celu zatrudnił Maxa Youngsteina na pozycji konsultanta, po czym zaprosił osoby z całego świata na sześciodniową konferencję aby zaplanować plan działania, mający zmienić Golden Harvest w jedno z największych studiów na świecie. Następnie Chow wykupił londyńskie Cathay Films, które zajmowało się dystrybucją filmów w Europie, Środkowym Wschodzie, Afryce i Ameryce Łacińskiej. Dzięki temu Golden Harvest zabezpieczyło swoją pozycję na praktycznie wszystkich rynkach z wyjątkiem Stanów Zjednoczonych, gdzie filmy Golden Harvest od 1978 roku zaczęły być wydawane przez Columbię.

Aby rywalizować z amerykańskimi przebojami, Chow w 1978 roku postanowił raz jeszcze zwiększyć budżety przeznaczone na anglojęzyczne produkcje studia, tym razem na 26,4 miliona dolarów. Przygotowano także specjalne reklamy, pokazywane podczas festiwalu w Cannes z hasłem: „Istnieje Inny Sposób. Jeśli myślisz, że masz zwycięzcę, zadzwoń do Golden Harvest International”. Jeszcze zanim rok dobiegł końca ogłoszono realizację superprodukcji Podniebna droga do Chin za 9 milionów dolarów i The Shipkiller z budżetem wynoszącym 15 milionów dolarów.

Kolejna koprodukcja Golden Harvest: „Wyścig Armatniej Kuli”.

Golden Harvest napotkało jednak niespodziewane problemy na rynku azjatyckim. Przejęcie władzy przez komunistów w Wietnamie, Kambodży i Laosie oznaczało zmniejszenie tamtejszych rynków i ograniczenie pokazów zagranicznych pozycji. Rząd w Indonezji wprowadził tymczasem limit na chińskie produkcje, a w Singapurze i Tajlandii znacząco wzrosły podatki. Hongkońskie Bang Bang Films straciło przez to 2 miliony dolarów na międzynarodowej produkcji Operation Foxbat (Woo fook, Po-Chih Leong i Terence Young, 1977); Shaw Brothers było zmuszone zmodyfikować swój plan wydawniczy z powodu strat w 1977 roku (aby nadrobić straty Shaw Brothers w 1978 roku swoje międzynarodowe pozycje ograniczyło do jednej wielkiej produkcji Meteoryt [Meteor, Ronald Neame, 1979] tworzonej z American International Pictures i japońskim Nippon Herald). Również Golden Harvest musiało liczyć się z koniecznością ograniczenia wydawania pieniędzy na wysokobudżetowe pozycje; plany zrealizowania The Shipkiller zostały porzucone, a Podniebna droga do Chin (High Road to China, Brian G. Hutton) miała premierę dopiero w 1983, budżet filmu wyniósł jednak aż 19 milionów dolarów, a zyski z wyświetlania zamknęły się w niecałych 28 i pół milionach dolarów.

W 1979 roku Golden Harvest, Shaw Brothers i inni jeszcze kilkukrotnie próbowali zawojować świat swoimi produkcjami. Chow był świadom, że jedynym sposobem na nawiązanie rywalizacji z Hollywoodem jest znaczące zwiększanie budżetów. Niestety, w Stanach Zjednoczonych rosły one w zbyt szybkim tempie i jeszcze w 1979 roku zaczęły powstawać produkcje tak drogie, jak Czas apokalipsy (Apocalypse Now, Francis Ford Coppola), 1941 (Steven Spielberg) czy Moonraker (Lewis Gilbert) o budżetach przekraczających 30 milionów dolarów, ale to realizacja Star Treka (Star Trek: The Motion Picture, Robert Wise) o budżecie przekraczającym 43 miliony dolarów wydawała się ostatecznie pogrzebać nadzieje Chowa na wypromowanie Golden Harvest jako równorzędnego konkurenta dla hollywoodzkich studiów.

Walka wciąż trwa

Plakat promujący „Wielką rozróbę”, produkcję mającą na celu wypromowanie Jackiego Chana w Ameryce.

Mimo przeważających sił wroga Raymond Chow i decydenci z założonego przezeń studia zdecydowali się nie składać broni. W sierpniu 1979 roku studio zatrudniło Rona Dandreę, byłego wicedyrektora Bank of America. Dzięki jego doświadczeniu i ogromnej renomie w świecie bankowym Golden Harvest po raz kolejny nabrało wiatru w żagle modyfikując swoje struktury administracyjne, finansowe i produkcyjne. Otwarto też nowe biura w Londynie i Los Angeles. Następnie kolejny spec od marketingu – pracujący wcześniej dla United Artists Tom Gray – scentralizował londyński wydział Golden Harvest, co nastąpiło w 1980 roku.

Wciąż w 1979 roku, w Mediolanie podczas MIFED oraz poprzez Variety studio rozpoczęło zakrojoną na szeroką skalę promocję swoich międzynarodowych pozycji. Kosztem wstępnych 5 milionów dolarów Chow zabezpieczył też ich dystrybucję w 22 krajach. Aby nie być gołosłownym, niebawem ogłoszono, że w każdym miesiącu w 1981 roku światową premierę będzie miał jeden film studia, a 6 z nich będzie koprodukcjami międzynarodowymi. Miały one powstać z pomocą trzech odmiennych struktur produkcyjnych. Wyścig Armatniej Kuli (The Cannonball Run, Hal Needham, 1981) i niezrealizowany The Texans były tworzone dla Golden Harvest przez Albert Ruddy Production, a 3 inne projekty miały powstać poprzez niemieckie Classic Films. Dzięki temu Golden Harvest nie musiało już polegać wyłącznie na swoich budżetach i mogło łączyć je ze środkami innych studiów. Ostatnim filmem z tej szóstki była Wielka rozróba (The Big Brawl, 1980), realizowany z Fredem Weintraubem w ramach umowy na jedną tylko produkcję film z Jackiem Chanem w roli głównej. Weintraub był wcześniej producentem Wejścia smoka, więc pokładano nadzieję, że dzięki jego pomocy uda się wypromować Chana, jak niegdyś udało się wypromować Bruce’a Lee. Aby powtórzyć sukces zdecydowano się również na ponowne zatrudnienie Roberta Clouse’a na pozycji reżysera, a w okolicy premiery filmu na nowo wydano pozycje z Brucem Lee.

Ambicje promocji Chana, jak również i Michaela Huia niezbyt jednak się powiodły. Próby wpisania się w stare trendy, które zwyczajnie nie miały takiej świeżości jak dawniej nie były najlepszym pomysłem, lecz zarząd Golden Harvest bał się zbytniego eksperymentowania swoją formułą w tak drogich produkcjach. Uznano więc, że od tej pory zostanie wprowadzony wyraźny podział na tematy i style dla filmów kierowanych za granicę i dla filmów kierowanych na rynek lokalny.

Golden Harvest wraca na międzynarodowy rynek: plakat do „Wojowniczych żółwi ninja”.

Niestety, niewiele to pomogło studiu Chowa. Kiedy już zaczął nadganiać budżety amerykańskiej konkurencji, hollywoodzkie filmy ponownie stały się droższe, a koszty produkcji – spowodowane m.in. inflacją – były coraz wyższe. Po wielkich ogłoszeniach z 1979 roku, przyszedł czas rewizji i podczas festiwalu w Cannes w 1980 roku Golden Harvest zapowiedziało, że będzie realizować 4-5 międzynarodowych produkcji rocznie (każdą za ok. 15 milionów dolarów). W 1983 roku studio zrealizowało już tylko 2 międzynarodowe filmy, po czym zaprzestało ich produkcji zupełnie aż do 1989 roku, kiedy ruszyły prace na planie Wojowniczych Żółwi Ninja (Teenage Mutant Ninja Turtles, Steve Barron, 1990).

Głównym powodem porażki Golden Harvest na rynku międzynarodowym nie były jednak budżetowe kłopoty, a brak ustanowienia stabilnych relacji z jakimkolwiek większym dystrybutorem Amerykańskim. Skupienie się na kilku mniejszych dystrybutorach, z którymi podpisywano krótkotrwałe kontrakty okazało się chybionym krokiem. Małe firmy często zawieszały działalność, a podczas współpracy z większymi graczami Golden Harvest pozostawało niekonsekwentne i przeskakiwało między Foxem, Columbią i Warner Bros. Nie znaczy to jednak, że pełna wina znajdowała się po stronie Chowa. Nie był on w stanie stworzyć własnej sieci dystrybucyjnej także z powodu braku wystarczających funduszy oraz niechęci do pomocy ze strony amerykańskich studiów, traktujących hongkońskie filmy jako marginalne i nie przeznaczające większych środków na ich promocję. Z tego okresu produkcji międzynarodowych Golden Harvest tylko Wyścig Armatniej Kuli odniósł większy sukces, lecz dopiero po wydaniu na kasety wideo.

W latach 80. gwałtownie też malała wartość dolara hongkońskiego, co oznaczało konieczność ciągłego zwiększania kosztów produkcji. Zmiany na rynku walutowym negatywnie też wpłynęły na dochody z innych rynków azjatyckich i Ameryki Łacińskiej; rynek Ameryki Łacińskiej właściwie niemal całkowicie się wtedy załamał. Gray wspominał, że filmy, który normalnie przynosiłyby na czysto ok. 200 tysięcy dolarów zysku, nagle zaczęły generować dochody wynoszące zaledwie 30-40 tysięcy dolarów. Ostatnim z licznych czynników przemawiających na niekorzyść Golden Harvest był typ produkowanych w studiu filmów. Na rynku, gdzie rzadkie blockbustery generowały o wiele większe zyski i zainteresowanie niż strumień produkcji o niskim budżecie, przywiązanie Golden Harvest to tych drugich okazało się ostatecznie nieopłacalne mimo obaw, że skupienie się na małej ilości filmów rocznie byłoby finansowo problematyczne. Międzynarodowe strategie studia cechowały się małą odwagą, decydenci wyraźnie bali się wykroczyć poza znajome rejony zarówno produkcyjne, jak i gatunkowe, trzymając się kurczowo technik, które pozwoliły studiu osiągnąć sukces w Hongkongu, ale które nie miały szans na podbicie rynku międzynarodowego. Ponadto często opierano promocję filmu na wybranych gwiazdach, które jednak nie miały większej popularności poza lokalnym rynkiem, a gdy wybierano aktorów międzynarodowych, decydowano się na takich, którzy okres szczytowej popularności mieli już za sobą (Burt Reynolds, Roger Moore czy David Niven) lub na aktorów telewizyjnych (Tom Selleck czy Farrah Fawcett).

Obecne logo Golden Harvest.

Słowo podsumowania

Próby podboju międzynarodowego rynku przez studia z Hongkongu z Golden Harvest na czele mimo że pozostały nieudane odcisnęły na kinie piętno, którego ślad odczuwamy do dzisiaj. Choć bowiem działania studia odsłoniły niezdolność hongkońskich decydentów do wypracowania skutecznej strategii działania za granicą, to pozwoliły na chwilowe wypłynięcie kinu sztuk walki na szczyty międzynarodowego rynku, tworząc w ten sposób oddaną grupę fanów gatunku, których kolejne pokolenia pozwalają na egzystencję kina kung fu i wuxia. Ponadto wpłynęły one na sposób realizacji kina akcji na całym świecie, sprawiając, że elementy rodem z filmów sztuk walki, stały się nieodłączną cechą gatunku, która z powodzeniem rozwijana jest do dnia dzisiejszego i pozwoliła na rozpoczęcie lub przedłużenie karier wielu ikonom kina akcji, począwszy od Chucka Norrisa aż do aktorów pokroju Jasona Stathama, Keanu Reevesa czy odnoszącego sukcesy w niskobudżetowych produkcjach Scotta Adkinsa. Toteż choć marzenia Raymonda Chowa nigdy się nie spełniły, to zmieniły one świat kina, sprawiając, że jego rola na arenie szeroko pojętego kina gatunkowego jest nie do przecenienia.

Raymond Chow (1927-2018).

Informacje dotyczące kwot i najważniejszych dat pochodzą z Hong Kong Goes International: The Case of Golden Harvest, Mike Walsh, [w:] Hong Kong Film, Hollywood and New Global Cinema. No Film is an Island, pod red. Giny Marchetti i Tan See Kama, Nowy Jork, 2007, s. 167-176.

Dodatkowe informacje: Historical Dictionary of Hong Kong Cinema, Lisa Odham Stokes, Maryland, 2007.

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.